Music

6.11.2012

Dzien przy Burj Al Arab :)




Nasza stęskniona rodzino.. ;)

Zacznę od zachodu słońca na który trzeba biec bo człowiekowi się wydaje
że zdąży dojść ale niestety.. tutejsze słońce zachodzi zbyt szybko i nie ma
czasu na romantyczne spacery wzdłuż plaży;) Także albo jest skwar albo słońca nie ma ;)

Ale to były piękne trzy minuty.. hehe

Wędkarze już się zbierają.. Mój Tato by tu nie zaszalał bo oni łowią same małe rybki..
nie wiem po co w sumie, chyba rekreacyjnie, mój Tato jak już jedzie na ryby to całe osiedle
ma co jeść w wigilię a oni to dla kota łowią chyba.. ;)



 A tutaj dostałam takiego romantycznego fileta w kształcie serca..  haha (zjadłabym bigos.. :/)



 

Słynny aquapark Wild Wadi.. podobno mega atrakcje ale ja przy Grześku mam na
codzień tyle adrenaliny że by mnie pewnie nie wruszyły więc zaoszczędziliśmy
na tym jakieś 400 zł? hehe.. żartuję Kochanie :*

  












































































































































































Hotel Jumeirah przypominający "falę" :)








































Zerkaliśmy z Grzesiem zza płot i mamy sto razy lepszą plaże przy hotelu niż oni ;)
































Greg właśnie zjadł "żagiel" a tyle kanapek zrobiłam z pasztetem.. ale nieeeee;]
Przyzwyczai się taki do krewetek i potem nic nie chce jeść.. ;)

Ooo! Przypomniało mi się..
Drogie Kochane Mamy nasze..
Składamy zamówienie na pierogi.. :D















































































Wszystko się musi równo opalić.. pod pachami też - a jaaak :D


































































Czy wy też widzicie Mitcha Ducanon'a (?) ze Słonecznego Patrolu? ;) :*


 

A nie.. jednak to Grzesiu chyba mi się sól w oczy dostała :D :*




























 


Jak na moje oko żagiel ma jakieś półtorej stopy długości.. ale nie wierzcie
mi na słowo bo nigdy nie byłam zbyt dobra z matmy ;)
( Oczywiście korzystając z okazji pozdrawiam moją ukochaną mgr. Bochnowską..
mimo wszystko wierzyła we mnie do ostatnich dni w szkole.. ;] )





































Tak tak.. lubimy libańskie jedzenie.. jak obiecacie że będziecie stołować
się u nas codziennie to otworzymy taką restaurację.. ;P





























































































Lans przy aucie..










































































Telefon z diamentami za 48 tysięcy?
Niedługo Mikołaj czas najwyższy napisać list :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz