Music

25.10.2012

No tak to mozna ;)


Dzisiaj przenieśliśmy się do hotelu bliżej plaży.. w sumie do zacnego hotelu na plaży :D

Palmy wewnątrz holu? WHY NOT?! ;)


























Przy tych stolikach wieczorami leci głośna arabska muzyka, podają drinki i praktycznie wszyscy palą szisze..
uwielbiam ten zapach.. ale dobrze że się wstrzymałam z paleniem bo właśnie przeczytałam na shisha-portal.pl
że skutki palenia sziszy są podobne do skutków palenia papierosów albo i gorzej bo można jeszcze zarazić
się opryszczką, gruźlicą a nawet jakąś infekcją grzybiczą... bleeee słabo  - tego byśmy nie chcieli
także muszę obejść się zapachem :)  ( i tak Kochanie.. jak zawsze miałeś rację;] )

















































































































































































































































































































































































































































































W meksykańskiej restauracji na przekąskach :)





























Greg mnie ignorował bo cały czas patrzył w stronę "ulicy lansu", gdzie przejeżdzają
auta w których lansują się emiratczycy w takich samochodach że kopara opada..  ;)






































































































Nasz kumpel Kotenienek.. śliczny kociak-rasowy żeby nie było ;)

























































Hotelowy basen nocą :)


























A tu myje stopy przed pójściem spać.. ;)























































Powyżej 3 minutowy zachód słońca z wczoraj :)
(trzeba poczekać żeby się chwilę załadował)

A jak komuś się nie pokazuję to można wejść w link:
http://www.youtube.com/watch?v=uMw0N9W9tCU&feature=g-upl&noredirect=1





1 komentarz: